Kretynizm antywirusów

0

To postanowiłem o tym napisać, niegdyś żaliłem się dłużej na kilka antywirusów, a dzisiaj staniemy przed jednym konkretnym który się napatoczył: Kaspersky!

Jakoś tak się stało, że znowu coś „niebezpiecznego” przyszło mi ściągnąć na kompa. Mulu mulu i kaspersky już z pytaniem „usunąć” a może.. „ignoruj”? No jasne że ignoruj! Co tam, że dopóki nie wyłączę ochrony to będzie plik blokowany, no ale to i ma pozytywne strony.

Co jednak.. jeśli zechcę uruchomić ów coś strasznego w sandboxie? I to jeszcze tym, który oferuje kaspersky..? Wszystko ładnie i pięknie? Skądże!

Małe niedociągnięcia (ojej, jakże często spotykane!), które mnie bardzo denerwują i utrudniają życie.

Tagi: ,

Skomentuj