Mobilność

2

Mobilność jest wspaniała na wiele sposobów nie licząc jej globalności czy pokemoniaste podejście niektórych ludzi do niej.

Godzina 8:18. Kwadrans temu polska siła budowlana postanowiła koparką przerwać kabel zasilający do budynku w którym pracuje. Cudnie pięknie i ładnie, szczególnie że muszę akurat monitorować ruch na stronach jak i wykonywany mailing. Normalny pracownik na moim stanowisku był by już głęboko w dupie i tylko czekałby na polecenie szefa: „wracaj do domu, chuja zdziałasz” – jednak nie ja, bo lubię codziennie 5kg taszczyć przez 5km.

Mobilność w tym wypadku jest na tyle piękna, gdyż mam przy sobie swojego laptopa (który na szczęście się akurat ładował ze stanu ~10%) jak i mam przy sobie telefon-modem bluetooth który akurat umożliwia mi moją pracę. Wszystko fajnie, bo telefon naładowany jak to rano a i bateria w laptopie do 70% skoczyła – dwie planowane godziny naprawy usterki jakoś będę w stanie wytrzymać nie gapiąc się w sufit, kartkę albo na akwarium z rybkami. Transferu też za dużo nie wykorzystuję, na pewno nie będę teraz czegoś wrzucał na FTP przy marnym pakiecie 100MB/mc/10zł – witamy w orange.

Tak trochę myślę, że za takie ‚atuty’ powinienem dostać przynajmniej 200zł premii od każdego zdarzenia. Wspaniale powinno się czuć zatrudniając informatyka przygotowanego na takie ewentualności, taszczącego dziennie ciężką torbę w pocie i upale, nie odwalający takich „profesjonalnych”  stron jak pan tutaj.

Są jeszcze złe strony takiej mobilności. Ludzie pokemonują, siedzą na klopie i chwalą się na facebooku, że właśnie robią kupę. Do zalet na pewno należy możliwość sprawdzenia czegoś w internecie: rozkład autobusów czy pociągów, pogoda na następne godziny, droga dojazdu do danego celu, czy chociażby sama komunikacja ze znajomymi na przykład przez komunikator internetowy.

Tagi: , , , ,

Komentarze 2 komentarze

A już myślałam, że wyginęła rasa odpowiedzialnych i zaangażowanych pracowników.:-)))
Zawsze wiedziałam, że będzie z Ciebie wspaniały człowiek i gdyby tylko nie ten język (czasem bardzo wulgarny), to stawiałabym Cię za wzór wnukom wszystkich bliskich i znajomych.

[…] siebie się wyrazy ułożyły.Złośliwy świat. Ciężko jest żyć bez internetu mobilnego, a o jego zaletach pisałem ponad rok temu… A ciulaty opis blokady shejtowałem już mailem na BOK.Wiecie, co było błędem? Ponowne […]

Skomentuj