Człowień & Shot – Co Gryzie Człowienia Z Jelcza

0

Człowień: [
Weź się za pracę i zostaw marzenia na stanie.
Ok, jak będę wiedział że zmieniły zdanie
Przecież bez tego nic nie potrafię, głupie gadanie
zamknę w szafie, olewam pracę przez nagrywanie
Senne marzenia, słodkie marzenia,
wszystko by było dobrze gdybym je utopił w wannie
Muzyka tonie w morzu potrzeb, ale niedokładnie,
byłoby dobrze gdyby we mnie zmarła naturalnie

Nigdy mi nie zależało na tym gronie debili
bardziej by zwykli ludzie dali respekt i docenili
Poszedłem dalej niż inni, zdobywam miasta człowiek
dzięki mnie inni są tu silniejsi niż kiedykolwiek
Dzięki tej grupie mam możliwości
dziś nie nagrywamy, mam ich w dupie, zapomnij
Kocham to miasto, dziękuję to za mało na to co czuje,
teraz mam dużo, ale na to nie zasługuję ]

Człowień: Ref: [
I co dalej? – ta myśl gryzie Człowienia z Jelcza
tylko jego, no bo Błażej o tym nie pamięta
Rzuca muzykę co dzień, ale powraca zaraz
chyba, że gdybyś go przekonał, że już nic nie zdziała

Stawia na wspomnienia, ale to nie wystarcza
chce być ponad i wie, nie musi stawać na palcach
Zrobi to, wierzę w niego bardziej niż kiedyś
on wierzy bardziej rozdarty, ale chce to przeżyć ]

Człowień: [
Czytam: nie doceniono płyty Z Krwi i Kości,
nie kumasz płyt, jeśli wrzucasz je raz na nośnik
Może ty rzuciłeś jej trzynastkę w głośnik
ma takiego pecha, że nie może się go pozbyć
Płyta poszła, a ja zostałem i te kartki
choć od miesięcy najlepszym kumplem jest notatnik
Widzę się w nim i czuję się już martwy przy tym,
ale dziś, dziś już się nie martwię o bity

Muzyce musisz oddać w chuj rymów i minut,
a i tak nie masz pewności, że wybierze cię z kilku
Jest momentem, życiem, tą młodości ikoną,
a za chwile budzisz się w realu z dzieckiem i żoną
Co zrobisz, sprzedasz swoje przekonania za flotę
czy rzucisz to i weźmiesz się za pracę i rower
Ja stanąłem po środku, mam nowe życie, rozumiesz?
Ty wspominaj mnie dobrze, jakbym wybrał to drugie ]

Człowień: Ref: [
I co dalej? – ta myśl gryzie ludzi z Jelcza
tylko ich, no bo nikt o nich nie pamięta
Poddają się co dzień, ale wracają zaraz
chyba, że gdybyś ich przekonał, że nikt nic nie zdziała

Widzą wciąż wspomnienia, ale to nie wystarcza
chcą być ponad i nikt nie musi stawać na palcach
Zrobią to, wierzę w nich bardziej niż kiedyś
oni wierzą i wiedzą, że musimy to przeżyć ]

Tagi: , , ,

Skomentuj