Migracja po pięknych pięciu latach

0

Pisane w lipcu 2010

Tak w rzeczywistości, czyli na prawdę po raz trzeci: nie uratowałem mojego XP’ka z powodu nowych problemów w czasie instalacji jak i po instalacji. Trudno. W sumie nie będę już kopał umarłego, system nieźle zasyfiony już był trzy lata temu i w planach była w końcu migracja na Windows Server 2003… Oh, cholera, jak ja dawno temu planowałem na serwerówkę przejść… nieważne. Format i nowy system od pustki również był planowany od dawna. Niestety kernel WinXP z dnia na dzień się starzeje więc nieuniknione byłoby pożegnanie się kiedyś z tym systemem na dobre.

Ale ja lamentuje, do sedna. Trochę w tym poście będzie o migracji z Windows XP do Visty (możliwe, że również kompatybilne z Seven) (Sory, nie będzie, nie musisz czytać dalej). Oczywiście wszystkie pozostałości po starym systemie mam ]:->. Pisałem przecież, że format to nie rozwiązanie!

Dobra. Po bezsilnych próbach reinstalacji przez ostatnią dobę XP’ka chwyciłem za kiedyś bardzo dawno temu wypaloną płytkę Visty z myślą ‚czemu nie?’. Do sevena jakoś specjalnie nie jestem przekonany. Instalacja niestandardowa. W sumie uaktualnienie nie było dostępne, patrząc tak teraz myślę, że i to dobrze. Nudne procesy instalacji, tworzenie konta, pół wieku testowania wydajności…

W końcu jestem na pulpicie. Szybka reakcja czy przypadkiem coś nie zniknęło. Dobra, podstawa chyba wszystkiego – Firefox.

I tutaj post się urywa. Opublikowałem tylko dlatego, by wskazać nowym postem na ten.

Tagi: , , ,

Skomentuj