48 godzin

0

Miałem kiedyś taką sytuację, że stary kupił zgrzewkę tymbarków arbuzowych, których cholernie nie polecam. Raz otworzyłem sobie taki, upiłem.. zostawiłem przy biurku.. dzień później znowu upiłem… Tak oto mijał sobie czas aż w końcu załyczyłem się go z tydzień po otwarciu ;-) Bleee… jakieś kwaśne. Patrzę na dno, a tam osad pływa :-). Od tamtego czasu nie pije tego wytworu, chociaż wiem, że to moja własna głupota.

>> Przeczytaj o tajniku kupowania wyśmienitych pomarańczy

Jakiś czas temu otworzyłem sobie ice tea biedronkowe. Oczywiście piłem je przez dwa dni a potem resztę oddałem rodzinie, bo ze świadomości i tak bym już tego nie dotknął. Potem otwarłem drugą butelkę która leżała sobie do dzisiaj – nie piłem z niej już z 4 dni, a otwarta jest ponad tydzień.

Blyyyyy…..

Tagi: , , , , , ,

Skomentuj