Wiedza ze średniaka

0

Mam to wszystko w zeszytach. Leżą na dywanie obok szafy i służą mi tylko za brudnopisy. Bo przecież po co mi wiedza z biologii albo geografii. Może co najwyżej wystarczy mi znajomość regionu jakby trzeba było gdzieś autem zajechać.

Wykształcenie średnie, jak większość polski. Zdobyte w ciągu 15 lat leniwienia się i kombinowania. Już nawet nie pamiętam co w gimnazjum było. Fizyka? Pewnie i gimnazjalista nie jeden więcej ode mnie wie. Lenienie się. Optymalizacja swojego życia, aby się nie przepracować, bo przecież po co było się uczyć do matury rozszerzonej z matematyki jak i tak mnie przyjmą.

Przyjęli. Na skanerze obok kartka z wzorami na obliczanie pochodnych. W sumie każdy wykładowca wszystko obliczyłby z pochodnej albo całki. Ja dalej nie widzę sensu opanowania tej umiejętności i tak oto znowu optymalizuje. Mimo wszystko nauczę się tego, bo jednak powinno być przydatne w przyszłości. W pracy?

Pracę, jakbym teraz zaczął, to pewnie wystarczyłaby mi do niej umiejętność ruszania palcami na kasie albo uśmiechanie się do ludzi i wciskanie im promocji kawy. Ewentualnie droga zainteresowaniami, czyli robol zarabiający ledwo dwa tysiące miesięcznie bez większych ambicji i planów. Wystarczyłaby wiedza z zainteresować, które zapoczątkowałem dekadę temu. I co z tego jak nie chce mi się ruszyć dupy i coś osiągnąć.

Ale wróćmy do wiedzy. Okładka: WOS. Czytam… O, to jeszcze z przełomu trzeciej, czwartek klasy technikum.

Temat: Kultura i jej rola w życiu społecznym

Kultura, to całokształt materialnego i duchowego dorobku ludzkości przekazywanego z pokolenia na pokolenie.

Do jasnej cholery. Po co mi to wiedzieć. Po co znowu wałkować o kulturze na lekcji WOSu. Miałem to w pierwszej klasie, na WOK’u. Srałem się i uczyłem 6 godzin jakichś durnych stylów starożytnych, aby tylko zaliczyć półrocze. Bo groziła kapa. Cholerny obowiązek uczenia się pierdół. Nijak nie widzę wykorzystania tego w moim codziennym życiu. Wystarczy mi kultura w znaczeniu „Nie mów kurwa, pierdole, zajebać…”. Niech to chuj.

Ale przecież teraz jest lepiej. Jestem na studiach na których zawsze pragnąłem być. Kurewsko nie podoba mi się. No dobra. Straciłem ambicje. Każdy dzisiaj powie, że mgr przed imieniem jest nic nie warty. Cholerne państwo, że wszystko traci z czasem swoją wartość. Gówniana jakość wykształcenia (bo jakby było ciężko jak dekadę temu, to przynajmniej bym się czegoś uczył), a tak zagina mnie dziewczyna większym zasobem słów w języku angielskim, bo mnie się nigdy nie chciało ryć na pamięć.

Wróćmy jednak do technika. Papierek, którym można tylko dupę podcierać, bo przecież nie ukrywam, że większość mojej byłej klasy ma małe pojęcie o informatyce, a mimo wszystko mają ten papierek. Niewiele różnią się od typowego człowieka po liceum. Na cholerę rozdajemy nic niewarte papierki?!

Rok stracony. Znowu mógłbym zacząć chrzanić o tym jak bardzo zepsułem swój wybór 5 lat temu. Może bym się czegoś więcej nauczył, miałbym dzisiaj bardziej aktywny umysł. Znowu gorzkie żale trzeba wylać, bo nie dostałem się dokładniej tam na studia, gdzie chciałem. I po cholerę takie żalenie się. Po co Ty to jeszcze czytasz w ogóle.. przecież nie chciało mi się tej pieprzonej matury na 70% zdać. Jezu.

5 miesięcy wakacji dało mi po dupie. Lenistwo, nic nierobienie. Pozarabiałbym jeszcze trochę kasy, jakby nie było tyle skurwysyństwa wokół w ludziach. Nie chce mi się zupełnie robić i z dnia na dzień coraz mniej ambicji mam do czegokolwiek. Zasrane geny po rodzicu, który od rana do nocy tylko pudło ogląda, a mnie wyzywa od fanatyka komputera. Uklęknę zaraz.

Jeszcze wracając do tematu. Na dzień dzisiejszy małą wiedzę mam o tym, jak zacząć prowadzić swoją firmę albo jak zatrudnić się gdzieś. Tak, uczyli tego w szkole, ale ja jak zwykle trochę rozleniwiłem się. Mimo wszystko było tego za mało tam. Nie uczą życia, szkoda. Nawet nie wiem co mógłbym wymienić z tego, co się nauczyłem w szkole. W sumie to były fajne lata. Studia się póki co takie nie zapowiadają.

Dobra koniec tego postu, żadnej puenty nie będzie bo jakoś straciłem wątek i chęć na pisanie. Przepraszam, że straciłeś człowieczku kilka cennych minut na czytanie tego. Włącz środowisko programistyczne, otwórz jakąś książkę albo chociaż poucz się tych głupich pochodnych – dobrze Ci radzę, pewnie kiedyś się przydadzą.

Tagi: , , ,

Skomentuj