Lubię się czytać

2

Kurczę. Wyryłem właśnie gorzkie żale w poście obok i jakoś zrobiło mi się lepiej. Nie ma to, jak przeczytać coś co idealnie się ze mną zgadza. Rozdwojenie jaźni? Fajnie by było ;-)

Pewnie też mnie zbluzgasz, czemu zaśmiecam internet takimi pierdołami. Zupełnie jakbym pisał sweet bloga o moich pieprzonych uczuciach i o tym jak bardzo dzisiaj się żółty śnieg z moczu do mnie uśmiechał po drodze. Czy zazdroszczę tym cholernym pokemonom tego, że potrafią lepić posty z byle gówna?

Mógłbym pisać o webdeveloperce. Psychologi i ludziach którzy mnie otaczają. O tym co kreatywnego zrobiłem, jak to zrobiłem i po co mi to do szczęścia było. Nie chce mi się.

I tak już zmuszam się pod koniec miesiąca, aby nabić chociaż te 6 postów i żeby nie było tak pusto. Po coś jednak wydałem pieniądze na domenę a i serwer niech zaniedbany nie leży. Fajnie czasem się zdarza, jak takie nudne smętne dupienie sobie poczytam, które naskrobałem pół roku temu. O dziwo jakoś nie ciągnie mnie do wnoszenia poprawek, a i zbytnio błędów rażących nie widzę. Kurczę, wciąż w dużym stopniu zgadzam się z sobą sprzed roku.

Bo przecież ja już się nie rozwijam. Nie napisałem tego w poprzednim poście, bo po prostu zapomniałem. Te głupie 5 miesięcy wakacji sprawiło, że nie umiem stojąc przy tablicy pomnożyć kilku rzeczy na krzyż. Przecież to umiejętność z gimnazjum czy nawet podstawówki!

Nie wiem kurde, po co wale takie nudne posty. Mógłbym srać i łamać palce jakimś długopisem do pamiętniczków i tak nigdy bym do nich nie zajrzał, a tylko myślał o spaleniu tych dzieł sztuki. Może to brak inspiracji? W sumie nie mam już gdzie się podziać w internecie. Czasy jakoś się zmieniły. Może jednak lepiej byłoby być psychologiem? Fizolofem.. ? Pff pfff.. jakiś czas temu nieświadomie sam przekręciłem jakieś słówko.

Ale to nieważne. Jeśli jeszcze dzisiaj napiszę i opublikuje jakieś posty, to postaram się, aby były bardziej wartościowe.

Mam Cię! Znowu zmarnowałeś kilka cennych minut życia ;-) !

Tagi: , ,

Komentarze 2 komentarze

Kilka minut to w moim przypadku jedna milionowa czasu, który zmarnowałem ;) Moje ambicje(?) chyba też się wypaliły… Chociaż tli się we mnie chęć rozpoczęcia własnej działalności i mnożą się pomysły, które mógł bym zrealizować. ale tyle syfu w okół, że przydusi ten płomyk…

[…] przecież, i to jest ten problem. Nie znajdziesz swojej podobizny, bo jak pisałem nie raz to lubię sam siebie czytać, a to oznaka tego, że jestem jedyna osobą, która ogarnia cały materiał na tym blogu.Wniosek? […]

Skomentuj