Trochę o ludziach wokół

0

Patrzę na tych fałszywców wokół. Nie mają przed sobą jakiejś większej przyszłości, póki co, są tutaj tylko aby nabluzgać tym, których tutaj nie ma. Tak wygląda tutaj codzienność, w ostatniej klasie przed samym końcem szkoły. Było w tamtych latach tak, że klasa była ‚zintegrowana’, dziś widać, co po tym zostało. I chociaż jesteś dla nich kumplem do pożyczania kasy, pomocy w lekcjach i zadaniach, to jednak jak Ciebie nie ma, jesteś nikim, a raczej kimś kogo można ostro wysmarować. Gdzie ludzie zgubili godność? Nie ma już jej na pewno w tych chorych czasach. Tak mija dzień za dniem, aż w końcu odcinasz się od nich, nieważne czy samemu sobie czy po prostu wspólna szkoła się skończyła. Znikasz, znikają też oni. Całe szczęście. Gorzej, jak jednak byłeś o coś jechany przez wszystkie lata. Gdy byłeś ich pupilkiem na popychki. Zostaje po Tobie legenda, zła sława, a jeśli oni są dostatecznymi skurwysynami, to i otoczenie się o Tobie dowiaduje. Kurwa, takie jest życie tych niby gorszych, a dokładniej niedocenionych. Niestety.

Pisane przy obserwacji jakiejś typowej sytuacji w byłej szkolę. I chociaż przemyślenia dotyczą tej sytuacji, to i jeszcze przeszłość doskonale się z tym komponuje. Kolejny temat morze i ocean.

Tagi: , , , ,

Skomentuj