Kawa

1
Dexterxx® (22:08)
Kawa na mnie z przerażaniem patrzy 0_o
ExLova a'ka Suka/Dno (22:08)
hahaha
(22:10)
hahaha jak to zrobiles? xd samo tak?:D:D
ja bym sie bala normalnie^^
Dexterxx® (22:10)
Samo sie zrobilo.. Xd patrze na kawe a ona przerazona 0_o

Internetowy password

0

Nie, to nie ten słynny index.html

Samym nickiem nie zaloguje się na Allegro, poczty nie sprawdzę, a co najwyżej odkryje kolejne godziny zegarowe przed premierą 3W – Złodzieje Czasu. Zaraz, przecież nie mam hasła do maila, aby aktywować konto. Kurczę.

Przedwczoraj wyszło na jaw, że filmweb został rozkradziony z kont użytkowników i tak oto poszły maile, nicki, i hasła (niesolone?) w ruch w necie. Kolejna potężna wpadka na miarę wykopu, może czegoś jeszcze. Ale dziś nie o tym.

Jubileuszowo 100 post dzisiaj strzelę trochę o hasłach i ich w miarę bezpiecznemu gromadzeniu.

Oszukaj hakiera hasłem

1

Sprawą oczywistą jest, że czasem ludzie nawzajem sobie starają podebrać hasło czy to do poczty czy czegoś innego. Osoby niespecjalnie wprawione w większe sztuki przełamywania granic ograniczyć się mogą do jakichś ataków słownikowych czy brute na hashu, który przypadkowo dostały. Przyjmijmy że ciekawym hasłem i całkiem skomplikowanym jest link, przykładowo: http://tnij.com/pL6rG.

To kombinacja z 21 znaków: podstawowych [a-z] w dodatku ze znakami z dużymi [A-Z], trafiona chociaż ta jedna cyfra i znaki specjalne: dwukropek, slash, kropka. Trudne do łamania, ale jednak jest. W końcu nasz hakier dopadł rozkodowany hash albo użył keyloggera.

Śmierdzący menel

2

Siedzę. Wyczekuję. W końcu nadjeżdża mój autobus którym w 5 minut znajdę się w swoim mieście. Jest późna pora więc nie muszę obawiać się tłoku, pewnie jak zwykle pojadą te same dwie znane mordy. Wsiadam. Długo się nie zastanawiając, automatycznie podążam na moje ulubione miejsce. Już siedzę, torba z laptopem obok. Coś śmierdzi w tym busie. Nie muszę się rozglądać, bo od razu widzę gnijącą resztkę człowieka przed sobą. Znany mi menel jedzie.

Nowe państwo

4

A jakby tak… stworzyć nowe państwo. Takie z prostym prawem, z prostymi zasadami i takie małe, które można byłoby spokojnie kontrolować. Państwo, w którym obywatele decydowaliby o swoim losie, życiu, i trzymaliby się zasad moralnych, aby nie szkodzić innemu. Państwo w którym wszystkim by się żyło dobrze i nikt nikogo nie musiałby robić w balona. Nie trzeba byłoby tyrać za marną wypłatą i liczyć się z tym, czy przetrwa się kolejny miesiąc. Państwo, w którym byłaby wspólna praca i nie byłoby niszy społecznej, a wszyscy byliby sobie (w miarę) równi. Państewko, gdzie nie ma zła i każdy chce żyć uczciwie.

Zdurniaciałe społeczeństwo…

1

…w filmie „Podryw na głupka”.

Kurczę. Amerykanów zawsze uważałem za jakichś totalnych idiotów. Ten film podkreślił wszystko jeszcze o 200%. Krótko o filmie: Słodziutka, męska gwiazda rocka zostaje po kilku latach rzucona przez swoją dziewczynę dla jakiego dupka. Wiadoma metamorfoza: Kobiety lecą na dupków więc i ja zostanę dupkiem. Spoko. Z czasem wszystko się odwraca dla pewnej dziewczyny, która nie zapragnęła dupka i tutaj zaczyna się akcja.

Podświetlana wtyczka zasilacza

4

Dobry patent! Bez problemu można odnaleźć końcówkę, nawet w ciemności, a po za tym ładnie wygląda ;-)

Z zasilacza Dell

Znowu zmiana na homepage / Porfolio

0

Tak już ze dwa tygodnie jest

Tak, tak.. za niedługo już chyba tylko o tym będę pisał. Usprawiedliwię się tylko tym, że zrobiłem nieco więcej niż zwykle. Chociaż pisanie o tym nie było planowane to jednak strzelę sobie posta, bo ostatnio mam tendencję spadkową.. cóż, poszukam może dziś natchnień – to informatyk potrzebuje natchnienia?!

Konserwacja i konserwacja… WP się zawiesił

5

No nie dokładniej zawiesił, ale proces aktualizacji czegoś nie dobiegł końca w WordPressie.

Jeśli non stop zdarza Ci się widzieć komunikat „Konserwacja, wróć za minutkę” czy „Witryna jest tymczasowo niedostępna z powodu zaplanowanych prac konserwacyjnych. Zapraszamy ponownie za minutę.„, bo masz kiepski serwer – jak ja – albo coś innego Ci doskwiera, to chyba powinieneś wiedzieć, jak to ustrojstwo wyłączyć. Szczególnie, jeśli pierwszy raz tak Ci się zdarzyło i nie wiesz co teraz zrobić.

O wkurzających antywirusach

2

On wie najlepiej, co zrobić

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu… czy jakoś tak. Nieważne, dzisiaj na pierwszym miejscu w denerwowaniu mojej osoby pojawił się kolejny antywirus. O co dokładniej chodzi? Wiadomo, że jestem polakiem i czasem jednak muszę coś spiracić albo użyć jakiegoś ‚niebezpiecznego’ narzędzia w systemie – cóż, taka jest moja codzienność.

Nie jestem typowym użytkownikiem komputera, który ogranicza się do onetu i sprawdzenia poczty tam, poklikania ze znajomymi na gg, no ale niestety, ochronę również jakąś potrzebuję. Co prawda kiedyś dwa lata siedziałem bez antywirusa i jakoś nie było problemów z zagrożeniami jak i nikogo nie atakowałem nieświadomie sobą – najważniejsza jest świadomość użytkownika. No, ale dzisiaj sobie już nie mogę pozwalać na ryzyko.

Jakiś taki durny trend przyszedł w ciągu ostatnich dwóch lat wraz z producentami programów ochronnych, że użytkownik ma niewiele do gadania w sprawie swojej ochrony, a antywirus już wszystko pokasuje bez pytania, a co go to obchodzi, że wyleciało coś cennego, albo coś, co pobierałem kilka godzin ‚no bo przecież tam jakiś trojanik w tym archiwum był i ja cię uchroniłem i masz mnie ukochać’ – ta, jasne.