Wkurwia mnie już ta scena

0

Molesta i Eldo ripostują Peję. Kanał Youtube przeciążony.” – Fajnie. Kolejny jakiś diss kilku ciekawych artystów. Mniej fajnie – znów się rozkopuje wydarzenia sprzed miesięcy. Jeszcze gorzej. Durne rozrzucanie i fluganie na siebie, jakby nie można było już tego olać czy przemilczeć.

Spoko. Każdy wie, że wszyscy nakrzyczeli na peję, że peja jest wielce obrażony i teraz musi swoje gorzkie żale na tych wszystkich wylać. Kurwa mać. Czemu nie potrafią tego przemilczeć i dać mu popłakać na lewo i prawo, w końcu jego kolej teraz była. Przecież już Tede disował… Jeden zasrany incydent musiał podzielić scenę na kolejne 136 kawałków.

Ekspert z dupy wzięty

PARIAS, projekt zamulanie. Kawałek jest bardzo niezajebisty. Zamulanie pelsona, zamulanie włodiego do tego zero wczucia w jakiekolwiek rapowanie. Gówniany prosty bit, równie gówniany teledysk. Nad kominiarzami peji nie będę się rozwodził, chociaż przy utworze bardziej się postarał. Pierwszą całość ratują tylko zwrotki eldoki, hipokryty.

Czemu hipokryty?

Bo jeśli ta cała awantura ma służyć tylko temu, że się dwóch kotów (…) skacze do siebie tylko po to aby zrobić awanturę, a scena przez to tylko i wyłącznie traci, bo znowu wychodzimy na bandę jakichś … palantów, którzy działają przeciwko sobie, to to jest niepotrzebne, to po co to robić w ogóle.. jeśli to ma nie służyć redefinicji sceny…

Eldoka, po wybuchu afery, wywiad dla cgm.pl

Może i peja zaatakował. Czemu eldo, jeden z wyższych raperów w polce nie potrafił tego przemilczeć? Spoko. Molesta budowała może kiedyś scenę. Dzisiaj to już nie ich czasy. Nie wiem po co się powołuje wielu artystów na cudownych mędrców, którym trzeba tylko stopy lizać.

Muszę jeszcze pożalić się na społeczność wykopu.

Za co?!

Czy oczywiście na to, co jest powszechne od roku już ponad. Debilne komentarze z plusami, perełki poniżej zera.

Chociaż ów asia jest gniotem..

Co zostało z tego hip-hopu? Po co rozkopuje się stare problemy i rozdrapuje blizny? Jimson w Nie ma boga w końcu delikatnie pojechał po Magiku („Tak łatwo ogłosić się bogiem, jednym słowem, potem opaść wzdłuż bloku okien…”), ale czy ten zmartwychwstał, by mu wjechać na całej linii? Wątpię aby tak się skończyło, raczej spokojnie, dyskretnie Magik zawarłby brzydką linijkę w kolejnym świetnym kawałku.

I po cholerę tworzyć refreny z flugiem na innych. Jakby to już brakowało tematów do rapowania, a najlepszą zabawą byłoby obrzucanie się mięsem. Spoko. Disy dla zabawy, freestyle’e… Ale niech ta cholerna scena się nie pogrąża.

Byłem, jestem, będę, mam misję, gadam o tym, o czym inni nawet boją się myśleć
Wracam na listę skażonych syfem zwanym życiem, popierdolonych buntowników z bronią zwaną artyzmem

Green w Quiz – Mogę napisać

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Skomentuj