Moje filozofie. Nie ma boga, mini

1

Wiele ludzi może mnie krytykować z życia codziennego co do moich dziwnych poglądów, sprzecznych z większością ludzkich wokół. Trudno, jestem realistą, sporo spędzam czasu na myśleniu i jakąś tam wiedzę o niektórych aspektach życia mam – co prawda jestem tutaj dopiero dwudziesty rok. Co z tego.

Wpis był pisany w lutym. Nie jest dokończony, a tylko zaczyna nową kategorię – moje filozofie.

Nie ma boga. Po prostu… nie ma. Religia to szczyt i najlepszy przykład manipulacji międzyludzkiej na niewiedzy ludzi wokół. Żyjemy w takich czasach, że znamy już realne teorie ewolucji ludzi… więc co z boską teorią stworzenia świata? Wiesz, to proste… kiedyś ludzie byli głupi, wiedza o świecie była mniejsza… Wiesz, jak łatwo ludziom wbić do głowy takie rzeczy? Szczególnie, jeśli jednak nie ma możliwości udowodnienia tego w inny sposób… – oczywiście do czasu.

Więc gdzie jest ten bóg? No nieważne już czy Jahwe, Allah czy inny… Widziałeś go? Rozmawiałeś z nim?
Tak? Wiesz… kłamstwo 100 razy powtórzone staje się prawdą, podobnie też jest z ludzkim mózgiem. Potrafi on tworzyć nieograniczone rzeczy jak i potrafi łatwo sobą manipulować… to może jednak tylko wytwór Twojej wyobraźni?

Niewyjaśnione zjawiska! Tak. Wszystkie noszą ze sobą tabliczkę – ‚Tego dokonał bóg xyz’. Oczywiście, że istnieje jakaś nieznana nam na dzień dzisiejszy materia… Niewyjaśnione zjawiska… czy po prostu cuda. Ale kto udowodni mi, że to działanie jakiegoś boga?

To po co ‚wierzymy’? Jeśli chodzi o ludzi – są oni głupi, nie zastanawiają się nad sensem tego wszystkiego. Jeśli mowa o tym, po co nam religia… – Łatwiej tak ludzi kontrolować.

Temat rzeka i ocean. Kiedyś na pewno więcej o tym napiszę. To tylko wersja mini

Tagi: , , , , ,

Komentarze (1)

To nie tak że ludzie są głupi. Ludzie są słabi. Potrzebują wiary bo ona mówi im jak żyć, co jest dobre a co złe, jak postępować, co robić. Próbowałeś kiedyś ustalić własny system wartości i wg niego żyć? Wiesz jak trudno jest trzymać się własnych wymyślonych zasad? Religia zdejmuje ci z głowy ogromny ciężar – jest kogo winić za to że ludzie są be, jest na kogo zwalić to że umierają dzieci, jest na kogo pluć za własne nieudane życie.

Zresztą do kogo ja mówię :) . Ty to przecież wiesz. Żyjesz wg siebie, wierzysz w rozum i to co poznawalne, widoczne, doświadczalne.

Witamy w gronie racjonalistów :).

Skomentuj