Dlaczego nigdy nie kończyłem większych projektów

1

Każdy jakiś architekt komputerowy, najczęściej młody, ma często jakieś marzenie stworzyć coś swojego, wielkiego. Jak głownie mowa teraz o WebDeveloperce, tak oto mnie zawsze się marzył jakiś własny, bardzo wybajerowany CMS, który miał być przeze mnie pisany od początku, który miał być idealny pod każdym względem.

Czemu nigdy mi się to nie udało?

Stawianie sobie (zbyt) wysokich celów do niczego dobrego nie prowadzi. Jeszcze pół biedy, jeśli dana osoba jest maniakiem w danej dziedzinie, w której chce osiągnąć swój cel – wtedy są jakieś szanse na powodzenie i realizacje swojego marzenia. Gorzej z kimś takim jak ja. Nie jestem jakoś specjalnie ukształtowany pod względem zainteresować w informatyce, po prostu staram się we wszystkim mieć jakąś wiedzę.

Świetna sprawa. Własny CMS który realizowałby cele bloga, strony about, porfolia i jeszcze masy innych rzeczy. Dobra! To zabieram się za projektowanie… oo.. mam już wizję, że będzie super dynamiczny własny silnik szablonowy, cache a do tego wszystkiego raportowanie sms o jakimś przypadkowym błędzie i w ogóle obsługa masy użytkowników, bo i z tego ma powstać kolejny portal społecznościowy na miarę fotki. Oczywiście Ajax obowiązkowo, obsługa nowoczesnych technik i design na miarę Web 3.0.

Nie. To już się nie uda.

Nie raz już gdzieś czytałem, ze stawianie sobie zbyt wysokich celów do niczego dobrego nie prowadzi – powtarzam się? Szkoda, że jednak taka rada praktycznie nigdy mi nie przemówiła do rozumu. Tak oto mam na koncie już wiele niedokończonych projektów, a to ze względu na nadmierny słomiany zapał. Chociaż nie powiem, nie raz coś skończyłem, ale to jednak nie te wymarzone szczyty.

Droga lepszą byłoby złapanie się jednej rzeczy – w końcu „jeśli jesteś dobry we wszystkim, to nie jesteś dobry w niczym”. Tak oto popełniłem kilka mniejszych lub większych projektów, które pomogły mi w lepszym myśleniu. Dały radość z rozwiązanych problemów i radość z własnych, prymitywnych algorytmów. Chociaż niczego nie zakończyłem większego, to może jednak w przyszłości, jak w końcu dokonam wyboru, w którą stronę iść… zakończę coś?

Bynajmniej teraz mi w niektórych miejscach łatwiej ;-)

Rada? Bierz się za małe rzeczy. Malutki prosty engine blogowy. Potem dodaj obsługę tego czy tamtego… Lepiej jest coś małego bardzo długo rozwijać, a co jakiś większy czas zacząć pisać to od nowa wraz z zdobytym doświadczeniem – w końcu stare pomysły stają się… stare ;-)

Wszystkim życzę powodzenie!

Tagi: , , , , ,

Komentarze (1)

[…] projektów : Ogólnie informatycznie, Developersko, życiowo i w każdej innej formie | feat. Robax blog.dexterxx.pl/…ego-nigdy-nie-konczylem-w… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co […]

Skomentuj