Wiosenna odmiana na głównej

0

Bo niby jak długo noworoczny wygląd byłby aktualny…

To już w sumie stara nowość, teraz mnie coś napadło, aby jednak nabić posta w ostatnich godzinach lutego. Nie zaszkodzi archiwizacja takich informacji z screenshotem.

W sumie, można by nawiązać do akcji ZIMO – idź sobie – zachowując resztki kultury ;-)

I co, słoneczko wyszło za oknem :-) (Nie teraz.., post pisany wieczorem..)

Wylansuj się (durna) suczo

1

Do czego to prowadzi sprzedaż swojej godności. Właśnie natrafiłem na coś… ciekawego?

Jaka to polska była burzliwa po premierze polskiego filmu „Galerianki”. Tak oto pojawił się internetowy pomysł na gromadzenie tego typu ‚przypadków’.

Szczerze powiedziawszy nie wiem i niespecjalnie mnie to interesuje, czy konta tam zarejestrowane są prawdziwe. Jednak sam fakt jakiegoś ‚dorobku’ na pewno przyciągnie do tego portalu nie jedną suczę.

Nowy sposób wyszukiwania młodych kurew? Nie wiem o ile nowy, gdyż słyszałem też plotki, że zjawisko galerianek w galeriach nie jest takie powszechne, jak to było ukazane w tematycznym filmie. Mimo wszystko, życzę wszystkim tam zarejestrowanym dziewczynom dobrych sponsorów ;-)

Tak, to była ironia.

Dlaczego nigdy nie kończyłem większych projektów

1

Każdy jakiś architekt komputerowy, najczęściej młody, ma często jakieś marzenie stworzyć coś swojego, wielkiego. Jak głownie mowa teraz o WebDeveloperce, tak oto mnie zawsze się marzył jakiś własny, bardzo wybajerowany CMS, który miał być przeze mnie pisany od początku, który miał być idealny pod każdym względem.

Czemu nigdy mi się to nie udało?

Zakazać krejzolkom internetu!

3

O zgrozo. Napadło mnie na pisanie i to tylko z takiego głupiego powodu, jakim są istniejące od lat pokemony.

Spoko. Te dzieci może kiedyś też zmądrzeją, jak to mnie się udało – tak, przyznaje się: byłem pokemonem gdzieś między 13 a 15 rokiem życia… A może i wcześniej?

Zakazać im internetu!

Nie mam o czym pisać…

0

Może i kilka osób, które śledzą tego bloga (ktokolwiek?) zastanawia się, czemu przestałem cokolwiek pisać. Przygotowania do matury? Porzuciłem swoją stronę? Nie… Nie chce mi się po prostu. Chociaż i tematy jakieś nawijają się wokół w życiu czy w internecie, to jednak straciłem zapał do czegokolwiek – nawet nauki.

Druga sprawa to też w sumie – po co mam pisać. Może i mógłbym swoje filozofie głosić do których przymierzam się od dłuższego czasu, ale jednak nie chce mi się – po co, i tak nikt tego nie dostrzeże jakkolwiek mogłoby to być prawdziwe ;-)